Biorytm
Pięciu myśliwych zaczęło ukradkiem schodzić na dół. Skarpa była, jak już wspominaliśmy, bardzo stroma. Drzewa, gęsto skupione, i chrust między nimi zmuszały ostrożnych westmanów do bardzo powolnego stąpania. Nie wolno było wywołać żadnego szmeru. Złamanie najmniejszej gałązki mogło zdradzić obecność. Winnetou szedł na przedzie. Jego oczy najbystrzej przeszywały mrok nocy. biorytm nim szedł Marcin Baumann, następnie Długi Davy, Murzyn Bob i na końcu Old Shatterhand. Minęły przeszło trzy kwadranse zanim pokonano przestrzeń która za dnia wymagałaby pięciu minut pieszej przeprawy.Warto dodać, że istnieje paralela między szamanem tybetańskim a riszi w Indiach z okresu wedyjskiego, którzy komunikowali się z bogami podczas ekstatycznego lotu w przestwory niebieskie. Oni również zostali zastąpieni przez kapłanów inicjujących rytuały zapewniające pomyślność ludzkości - Braminów. Określenie bonpo pierwotnie oznaczało tego, kto wzywa bogów i przyzywa duchy. Bonpo był więc ekspertem w deklamacji mantr i ewokacji magicznych.
W rzeczywistości utrzymuje go jedynie ciśnienie wulkanicznej pary. Wszędzie grunt cofa się w głąb pod nogami, natomiast ślady wypełniają się natychmiast zielonkawo żółtą, cuchnącą, piekielną cieczą. Wszędzie gotuje się, kotłuje, wrze, gwiżdże, syczy, jęczy i szumi. W powietrzu rozpryskują się strumienie wody i szlamu. Jeśli rzuci się kamień do takiego nagle powstałego i szybko znikającego otworu, to ma się wrażenie, że zostały obrażone duchy podziemia. tybet telewizja dla graczy Czarownica lektury jasno pisze znane harmonogramy.